dziś
wczoraj
ten tydzień
ubiegły tydzień
ten miesiąc
ubiegły miesiąc
wszystkie
50
678
2177
94550
14747
20479
101141

Twoje IP: 54.80.97.221
Czas: 2018-05-24 00:39:24

Użytkownicy

Odwiedza nas 10 gości oraz 0 użytkowników.

W zasadzie było zgodne z oczekiwaniami, że hodowana jest tu raca jednoklatkowa. Ale za to jaka. Duży przedsiębiorca/inwestor i hodowca pan Marek Stefanski osiedlił w małej wsi Roonowo w centralnej Polsce odmianę, która według moich informacji istnieje tylko w wartej około 1 miliona dolarów rasie w Południowej Afryce. Wspaniały budynek do wizyt, recepcja itp. oraz klatki dla gołębi przystosowane dla biorących w pierwszym roku udziału max. 2000 gołębi. W firmie Jana Kucharskiego zamówiono kompletnie nowy kontener na gołębie wyposażony we wszystkie aktualne nowinki. Jest on używany dla lotów przyuczających jak i w zawodach, a wraz z trzema opiekunami zatrudnionymi na stały etat można już od1 maja wprowadzać do niego gołębie. Wpisowe to 125 euro za gołębia z maksymalnie 5 gołębiami na drużynę. Z Holandii były tu zapisy ze strony H.Vredeveld, M.Sangers i de Nederlands-Poolse
Comb. Grzegorz Nowicki/ M.A.Allessie. Również tu musiano przejść tzw. chorobę wieku dziecięcego.

Loty przyuczające przebiegały zgodnie z planem i można było rozpocząć 6 zawodów wstępnych. Loty do 300 km a jako ostatni lot końcowy z Neubrandenburgii (Niemcy) na odległość 414 km. Z powodu warunków pogodowych przesunięto zawody o tydzień, co dało nam możliwość uczestniczenia w ostatecznych zawodach „live” – na żywo. O godzinie 10.15 wypuszczono około 500 młodych gołębi przy super warunkach. Z liczbą około 1000 hodowców ze wszystkich stron wiatru oczekiwano przylotów korzystając z poczęstunków i napojów. Catering był fantastycznie zorganizowany. W momencie, gdy wszystkie gołębie były już oczekiwane w czołówce przyleciał gołąb, który z miejsca usiadł w środku jednak nie był zarejestrowany na dużym ekranie, na którym odczytywane być mogły przyloty na żywo. Wydawał się być spóźnialskim z poprzedniego lotu. Z tego również powodu nastąpił jednak przypływ adrenaliny. Kto wyciągnie największy los z puli nagrór około 200.000 euro?

Po przylocie pierwszego i drugiego gołębia było jeszcze spokojnie, jednak zaraz po nich przyleciała grupka 9 gołębi. Usłyszałem głośny krzyk z oddali. Mój kolega Grzegorz stanął przy ekranie, gdzie rejestrowano przyloty i zobaczył, że „nasz 491” przyleciał jako 8-smy. Rozpoczęło się spontaniczne świętowanie. Poza znakomitym wynikiem w locie końcowym był on również oflagowany jako 9-ty przy poprzednim przelocie. W końcowej klasyfikacji zajął 4-te najlepsze miejsce spośród wszystkich gołębi.  Przeloty końcowe trwały nadal bardzo regularnie, po 1,5 godzinie było już 85% wszystkich biorących udział w zawodach gołębi z powrotem w klatkach.

Zgodnie z regulaminem 20 przybyłych jako pierwsze gołębi zostało od razu sprzedanych. W tym przypadku płacone są poważne sumy pieniędzy za te gołębie. Dwaj najdrożsi zwycięzcy (zwycięzca i „nasz” 491) przyniosły sumę 1000 euro (50% organizacja). Pozostałe gołębie zostały zaoferowane do sprzedaży przez internet (patrz www.aukcje.fm)
Podczas wręczania nagród przez pana Marka Stefańskiego poinformował, że w roku 2014 będzie jeszcze piękniej i lepiej niż w pierwszym roku 2013. Z wieloma innymi uczestnikami wyraziłem o tym swoje najgłębsze przekonanie. Po zawodach pojechaliśmy z powrotem do naszego namiotu na kampingu w pięknym mieście Toruniu, gdzie zmęczeni, lecz spełnieni i bardzo zadowoleni cieszyliśmy się z fantastycznego dnia."

 

                                                                                M.A. Allessie

 

 

tłumaczenie Kopiowanie

W naszej witrynie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisywane w Państwa urządzeniu końcowym. Zmiany dotyczące zapisywania cookies są możliwe w każdym momencie z poziomu ustawień Państwa przeglądarki.

Akceptuje pliki cookies z tej strony.